Co zrobić ze swoim okrętem? Czyli rozstać się czy walczyć o związek.

Podobno nie ma nic gorszego niż samotność w związku.”

 

Wszystko zaczyna się psuć, stałe problemy, milion powodów do kłótni …nic się nie układa. Co robić w takiej sytuacji opuścić tonący statek czy pozostać i wylewać wodę wiadrami.

Każdy z nas szuka swojego okrętu dryfując po falach by zaznać upragnionego rejsu. Tak bywa, że nie ma spokojnego morza, bywa też sztorm, gdy mija i nasza „łajba” miota się ostatkiem sił po morzu, przychodzi chwila refleksji w której dochodzimy do wniosku, że nasz niegdyś „jacht” przeobraża się w „piracką łajbę”.

Świat mami. Rozstać się! Wystarczy rozejrzeć wokół.. przecież nie masz nic do stracenia, najwyżej podryfujesz trochę jako singiel w końcu w tych czasach samotność jest modna i popularna! Tyle możliwości, tyle ciekawych rzeczy do zrobienia, marzenia, fantazje których nie było czasu zrealizować. Nie taka zła alternatywa. A jeśli bycie singlem nie jest dla Ciebie na dłuższą metę to co z tego, raz, drugi, trzeci wszedłeś do nowego związku zrobisz to i czwarty. Może warto rozstać się i nie walczyć o stary związek? Związek, który się sypie, a coraz większy poziom wody sprawia, że się dusimy.

Świat moralizuje. Walczyć o związek! I nagle pojawiają się moralizatorzy, doradcy. „Przecież tak pięknie razem wyglądaliście, para jak z obrazka i już rozstanie? Tak nie można”  Jak chcesz budować stałą relację jak po jednej burzy szukasz nowego statku? Nie ma moralizatorów, jest sumienie. Nie można przekreślić tego co budowaliście tyle czasu i wspólnie spędzonych chwil dla lepszych alternatyw.

To co w końcu? Co doradza świat? Powiem Ci… NIC. Pomaga Ci w zrobieniu w Twojej głowie bałaganu, którego i tak nikt za Ciebie nie posprząta. Najgorsze co wmawia Ci świat, że gdzieś tam istniej Twoja idealna druga połówka. Póki jej nie znajdziesz, szukaj! A teraz Cię zmartwię przy pierwszym lepszym sztormie Twoja łajba się zniszczy i już nigdy nie dotrzesz do swojego celu.

Nie walczyć a nauczyć się związku. Nie możesz myśleć o swoim statku jak o rozpadającej się ruinie, tylko myśleć jak można go ulepszyć, w końcu złe myśli przyciągają problemy. Przeć do przodu, tylko pamiętaj, że żaden statek nie popłynie bez dobrego sternika. Nigdy nie będzie łatwo, zawsze po tym samym morzu będą pływały inne statki, które będę wydawać Ci się o wiele lepsze. Świat zawsze będzie kusić.  Nie słuchaj go bo Ty powinieneś wiedzieć czy wsiadając na pokład, zaplanowałeś krótki rejs czy po to by przemierzyć wszystkie oceany i morza, jeśli to jest właśnie to.. to zadbaj o to aby nie poddał się pierwszemu lepszemu sztormowi, umacniaj go. Bądź dobrym kapitanem.

 

Spontaniczny wyjazd do Warszawy.

Nie byłabym sobą gdybym zamknęła się w swoim rodzinnym mieście, nie jestem z osób które ograniczają się, spontaniczność to coś co cechuje moją osobę, pod wyjątkiem że będzie to w granicach rozsądku. Aby urozmaicić sobie nadejście wiosny postanowiłam zrobić kilkudniowego tripa do Warszawy. Na samym początku postanowiłam wybrać się do galerii w poszukiwaniu kilku rzeczy do mojej garderoby, korzystając też z pięknej pogody postanowiłam trochę pozwiedzać stolicę i odwiedzić ukochaną „plażę”.12528457_894843183968220_1723031115_o

Zazdrość.

Brak zaufania, podejrzliwość, nadzorowanie życia partnera, znasz te pochodne?

Okej, mówią, że bez zazdrości nie ma miłości. Chwila, zapamiętaj: co za dużo to nie zdrowo. Chyba nie chcesz zamknąć partnera w złotej klatce? Oczywiście to całkiem normalne, że gdy dwoje ludzi się kocha, są o siebie zwyczajnie zazdrośni. Bez tego związek nie istnieje, tak samo jak studnia bez wody. Problem pojawia się wtedy gdy ta zazdrość zaczyna być chorobliwa (urządzanie scen zazdrości, sprawdzanie wiadomości itd.) To wszystko konsekwentnie  burzy fundamenty waszego związku i  zaufania. Osoba o którą jest się notorycznie zazdrosnym czuje się więźniem  własnego związku, brak tej przestrzeni sprawia, że się w nim dusi. Tym bardziej, gdy żadne starania bycia transparentnym dla drugiej osoby nie zwiększyły jej zaufania. W takim momencie osaczany i osądzany ma dość chodzenia na paluszkach i nie jest w stanie odsunąć się od kontaktów z innymi ludźmi, także tymi którzy stanowią pokusę w oczach tej drugiej osoby. Im bardziej jedna ze stron będzie „kontrolująca” tym bardziej ta druga osoba będzie szukać drzwi ucieczki do odrobiny swobody, tak też spotkania w interesach zamienią się na kawę ze znajomym/znajomą bądź wyjście „do pubu…ale na imprezę”. Taka spirala kłamstw się nakręca i zazdrosna osoba zamiast się zbliżać po prostu się oddala. Normalne jest to, że osoba posądzana która nie dopuściła się zdrady i jest o nią prześladowana, z racji presji jest w stanie przyjąć tok myślenia „i tak myśli, że dopuściłem/łam się zdrady więc co mi szkodzi”. Przesadna zazdrość to toksyczne uczucie dla obojga. Osoba osądzana o zdradę czuje się jakby była w potrzasku z kolei partner owładnięty zazdrością nie robi wyrzutów dla własnej przyjemności tylko z ogromnego lęku o utratę swojej połówki. Szkoda tylko, że nie widzi destrukcji jaką poprzez swoje działania wprowadza do związku.

Skąd mimo „czystości” partnera on wciąż ma stos podejrzeń swojej połówki? Cóż taka osoba owładnięta zazdrością mogła zostać zdradzona we wcześniejszym związku i teraz zaufanie jest u niej mocno nadwyrężone.

Jak Wy radzicie sobie z zazdrością?

 

Miłość jest nałogiem.

#Każdy z nas potrzebuje uczucia miłości, bez niego czujemy się wypełnieni ale pustką, niedowartościowaniem.

#Każdy chce czuć się dla kogoś ważnym, czuć ciepło, troskę, oddanie …

 

*Kochać kogoś a więc kochać człowieka jest najpiękniejszym z rodzajów miłości. Nie można wytłumaczyć, dlaczego się kogoś kocha to wciąż niezgłębiona tajemnica, niepowtarzalne sekretne uczucie łączące dwie osoby. Dowodem miłości nie są słowa… są czyny. To co robimy, w jaki sposób dbamy o naszą osobę świadczy o tym czy kogoś kochamy. Baaa! I jak kochamy. Czy kochamy ślepo i namiętnie, pełni pasji i oddania i poświęcenia, czy też…. rozsądnie, dojrzale.

*Kochać kogoś to stałe myślenie o kochanej osobie. Kochać to dbać o drugą osobę, troszczyć się o jej potrzeby, starać się ją rozumieć, czasem zaakceptować jej odmienne poglądy. Kochanie kogoś wymaga czasem kompromisów ale nie rezygnacji z siebie. Kochać to znaczy dawać od siebie wszystko co najlepsze swojej połówce. Kochać to podarować komuś uczucie nie oczekując nic w zamian. Kochać znaczy dzielić się sobą.

A dla nas najlepszym prezentem na dziś jest obecność.

 

Weekend.

Jak to zazwyczaj bywa, przychodzi weekend i powstaje kumulacja myśli jak spędzić dobrze wolny czas. Jedni wybierają imprezę, inni spokojny wieczór przy lampce wina w domowym zaciszu a my jak zwykle z gorącą głową pomysłów postawiłyśmy na ochłodzenie. Z racji tego, że nasz wspólny czas ostatnio jest mocno ograniczony przez wir szkoły czy pracy, takie spotkania jak te są dla nas czasem wyjątkowym. Nawet taki zwykły wypad na basen, saunę staje się niezwykłym kiedy masz u boku ludzi których kochasz. Zatem zachęcamy do spędzania czasu w taki sposób, nie dajcie się rutynie! Całusy.

12776875_973976146025381_1359401733_o12788393_973976159358713_513109576_o

Hairdresser.

Od dłuższego czasu zastanawiałam się co właściwie zrobić z włosami. Przez jakiś czas byłam nawet zdecydowana na zafarbowanie włosów aż od nasady po końce na jaśniejszy odcień blondu niżeli mój obecny lecz ten pomysł szybko prysł z racji tego, że ja nigdy nie robiłam niczego z moimi włosami i zwyczajnie szkoda byłoby mi zafarbować je na całości. W obecnej sytuacji zdecydowałam się na racjonalne podcięcie końcówek i delikatne słoneczne refleksy nie zniszczyło mi to włosów, nie straciły na długości a efekt został uzyskany. Oczywiście zdjęcie niskiej jakości nie odzwierciedla rezultatu. Obsługa bardzo miła i profesjonalna widać, że wszystko było robione z pasją, dokładny wywiad z klientem, dobór koloru do typu urody,dobre kosmetyki i cudowny masaż głowy… wszystko dopięte na ostatni guzik, nie mogę powiedzieć złego słowa. Pozostaje mi polecić Rzeszowski Atelier.

                                           https://www.facebook.com/atelierfw/?fref=ts

12782414_970548179701511_201720995_n

Prom.

Tej nocy nie chce się zapomnieć. To będzie jedno z lepszych wspomnień dla nas z 2016 roku.

A teraz jak to wyglądało.

Start całej imprezy odbył się o godzinie 18, oczywiście nasze przygotowania zaczęły się już od samego rana w rezultacie i tak kilka spraw zostało na ostatnią chwilę. Wszystko odbyło się dość gustownie, pod dom zajechała długa czarna limuzyna, każda z nas dostała kwiaty, mnie przypadł zaszczyt prześlicznego bukietu z białych róż. W czasie drogi rozluźnialiśmy się popijając szampana i whisky. Na miejscu, czekał fotograf i czerwony dywan, dlatego już od samego początku wszystko było pod okiem kamer. Studniówka liczyła ok.500 osób i wszystko działo się w MOK w Jarosławiu. Przemówienie, polonez kilka występów jak to bywa na początku. Następny krok to już długa szampańska zabawa do samego rana, jaśniej do 5:50. Gromkie brawa dla osoby której mogłam towarzyszyć bo w końcu każda dziewczyna będąc zaproszona chce czuć się dobrze, mogłam liczyć na kompletną uwagę i swobodę. Oczywiście poza, pląsami na parkiecie ogromną przyjemność sprawił mi występ wokalny o którym dowiedziałam się dzień przed wydarzeniem no ale kto nie lubi wyzwań. Zero prób nie znaczy zero możliwości myślę, że sami ocenicie już jak to wyglądało.  Jeśli chodzi o mnie uważam bal za udany i zapewne ostatni. Pierwszorzędne towarzystwo któremu dziękuję, za to że zapamiętam to wydarzenie właśnie w taki sposób a nie inny.  Na koniec zostawiam was z amatorskimi fotami, na prawdziwe zdjęcia trzeba jeszcze zaczekać.

12767825_881945888591283_1726766574_o 12773007_881945728591299_1646229558_o 12773120_881945525257986_648109529_o 12788357_881943638591508_25007344_o12776902_881945788591293_1004097361_o 12787518_881945735257965_620978402_o